Obłudnik, kłamca i oszczerca Tusk dał znowu jakiemuś rekinowi możliwość szybkiego wzbogacenie się. Po jego sejmowej wypowiedzi kurs akcji KGHM spadł o 14%. Pytany czy zamierza prosić ABW o sprawdzenie tego, czy informacja o nowych daninach za srebro i miedź nie wypłynęła wcześniej niż ogłosił to z mównicy sejmowej powiedział, że nie, bo, według Komisji nadzorującej działanie giełdy, nie było niezwykłego przepływu finansowego przed jego wystąpieniem. Nie dziwię się jego niechęci, raczej nie powinien odwoływać się do ABW nawet gdy jest kierowana przez Bondaryka. A nuż ktoś wypłynie na powierzchnię. Ujawnią jakiegoś nowego Rycha, albo nowego Mira.
Zaraz z resztą do medialnej akcji zacierania śaldów przystąpił poseł Najman. W wywiadzie dla TVN oświadczył, że jest to naturalne, że akcje po takim wystąpieniu będą lecieć w dół. Ale przecież w ciągu krótkiego czasu powrócą z powrotem do poprzedniego poziomu - tak twierdzi Najman nie widząc w tym nic poważnego.
Oczywiście. Przekręt polega bowiem na tym, że ktoś, kto wcześniej wie o tych nowych daninach wyprzedaje inne swoje akcje, by zaopatrzyć się w gotówkę na zakup osłabionych akcji KGHM. A później jak wracają do swej poprzedniej ceny zarabia krocie w krótkim czasie. Tak właśnie wyglądają spekulacje giełdowe. Ten się bogaci, kto wie wcześniej. A ten głupi, kto pod wpływem paniki wyprzedaje co ma. Dla Najmana nie ma w tym nic niezwykłego. I dla każdego kto niewiele wie o giełdzie. Na to liczą Najman i Tusk.
A jeśli skupu akcji KGHM dokonał jakiś rosyjski oligarcha?

